Elektroniczne brzmienia w sercu kopalni. Za nami 6. edycja CARBON Silesia Festival!

fot. Antoni Zygan

fot. Antoni Zygan

W dniach 19-20 czerwca Zabrze po raz kolejny stało się epicentrum muzyki elektronicznej. Szósta edycja CARBON Silesia Festival po raz kolejny udowodniła, że to jeden z najjaśniej świecących i najoryginalniejszych punktów na festiwalowej mapie Polsk. Choć w line-upie nie brakowało świetnych artystów, to największe wrażenie zrobiła sama lokalizacja.

To, co od lat wyróżnia CARBON na tle innych muzycznych wydarzeń, to zjawiskowa przestrzeń. Festiwal odbył się na terenie Sztolni Królowa Luiza i trzeba to podkreślić: urok tego miejsca zrobił magiczny efekt i w dużej mierze zdefiniował odbiór całego wydarzenia.

Klimat dawnej kopalni, ceglane mury, plątanina rur i stalowych konstrukcji w połączeniu z przemyślaną, festiwalową scenografią stworzyły wręcz hipnotyzującą atmosferę. Kiedy po zmroku przestrzeń rozbłysła tysiącami świateł i laserów, a między pokopalnianymi szybami zaczął rozbrzmiewać głęboki bas, uczestnicy mogli poczuć się jak w zupełnie innym wymiarze.

To właśnie to spotkanie śląskiego dziedzictwa z klubową energią czyni CARBON festiwalem absolutnie niepowtarzalnym.

Zabawa na najwyższych obrotach wymagała również przestrzeni do regeneracji, a organizatorzy nie zawiedli i na tym polu. Festiwalowicze mieli do dyspozycji świetnie zaopatrzoną strefę food market, która zaspokoiła nawet najbardziej wymagające podniebienia, oraz strefy chill, gdzie można było złapać oddech przed kolejnym powrotem pod scenę.

W piątek (19 czerwca) festiwalowy tłum porwali m.in. Whomadewho (w formule Hybrid DJ Set), Axel Boman, Sofia Kourtesis, a z rodzimego podwórka usłyszeliśmy świetne występy takich postaci jak Novika, Kuba Sojka (Live) czy Lulu Malina.

Z kolei sobotnia noc (20 czerwca) to mistrzowski występ Jana Blomqvista, energetyczne sety od Demi Riquísimo, DJ Storm czy Sally C, a także mocna reprezentacja sceny basowej z Halogenix i SP:MC na czele.

To był weekend pełen muzyki, niesamowitej energii i wyjątkowej społeczności, która każdego roku zjeżdża na południe Polski. Organizatorzy wysoko zawiesili poprzeczkę – magia Sztolni Królowa Luiza znów zadziałała. Z niecierpliwością czekamy na to, czym zaskoczą nas za rok!