Żelazna defensywa Tychów i historyczny brąz dla Zagłębia. Podsumowanie fazy play-off THL

669867888_1644190773801482_5425504525868172315_n

Fot. Marcin Bulanda

Tegoroczny sezon Tauron Hokej Ligi bez wątpienia był wyjątkowy. Z jednej strony rywalizacja łeb w łeb czterech ekip, przez sześć miesięcy fazy zasadniczej, a z drugiej dominacja śląskiej drużyny w play-offach. GKS Tychy w decydującej części sezonu, aż pięć razy zachował czyste konto, a w samym finale strzelił 7 bramek. Ale zacznijmy od początku.

Żelazna defensywa Tychów i historyczny brąz dla Zagłębia. Podsumowanie fazy play-off THL
źr.PolskiHokej.eu

Ćwierćfinały

Osiem drużyn. Gramy do czterech zwycięstw. Faworytami są oczywiście zespoły, które fazę zasadniczą ukończyły w górnej części tabeli (GKS Katowice, Zagłębie Sosnowiec, GKS Tychy i Unia Oświęcim). Finalnie, to właśnie te ekipy trafiły do półfinału, jednakże niektóre miały więcej przeszkód na swojej drodze.

Katowicka GieKSa zmierzyła się z Cracovią. W teorii najłatwiejszy do wytypowania pojedynek, w końcu pierwszy zespół ligi gra z tym ostatnim. Ale podopieczni Krystiana Dziubińskiego mieli inne plany. Cracovia po pierwszym meczu, gdzie została skarcona dwucyfrówką (11-1), pokazała, że nie są chłopcami do bicia i nie puszczą Katowic bez walki. Kolejne dwa mecze wygrała, a stan rywalizacji wynosił 2-1 dla drużyny z Krakowa. GieKSa przypominała sobie jednak, że jest wicemistrzem Polski i zwyciężyła w kolejnych trzech meczach, nie dając Dziubińskiemu złudzeń, że czeka ich mnóstwo pracy w przyszłym sezonie. Ale tak jak napisałem w poprzednim artykule; Cracovia ukąsiła.

obraz_2026-04-17_141144902
źr. Hokej.net

Teraz skupimy się na rywalizacji Zagłębia Sosnowiec z Polonią Bytom. Jak wiadomo derby zawsze rządzą się swoimi prawami, a dodając fakt, że forma obu drużyn była ogromnym, pozytywnym zaskoczeniem, można było się spodziewać ciekawej serii meczów. Czy taka była? Na pewno była pełna emocji, z racji na wzajemną niechęć kibiców. Najbardziej w pamięci utkwiła mi sytuacja, gdy zawodnik Zagłębia Jere-Matias Alanen, podczas obraźliwych przyśpiewek, motywował kibiców do głośniejszego kibicowania. Co do samej gry, Sosnowiczanie pokonali Polonie w 5 meczach, oddając jedno zwycięstwo na własnym terenie.

obraz_2026-04-17_141528913
źr.Hokej.net

GKS Tychy w ćwierćfinale mierzył się z JKH GKS Jastrzębie. Tyszanie od początku play-offów wyglądali świetnie. Szczególnie w oczy rzucała się dwójka ich napastników; Hannu Kuru i Alan Łyszczarczyk. Ten pierwszy już w poprzednim artykule był przeze mnie wyjątkowo chwalony, a swoją dyspozycją w drugiej części sezonu, tylko potwierdził, że jest aktualnie najlepszym zawodnikiem w lidze. Co ciekawe, Jastrzębie było JEDYNYM zespołem, któremu udało się pokonać Tychy. Co prawda tylko raz, ale to nadal więcej niż aktualny brązowy i srebrny medalista tego sezonu.

obraz_2026-04-17_141758309
źr.Hokej.net

Ostatni ćwierćfinał, który podsumuję, to mecz Torunia z Oświęcimiem. Zdecydowanie, dla obiektywnego fana hokeja, była to najciekawsza seria meczów. Świadczy o tym wynik 4-3 w meczach dla Unii, gdzie bramka na wagę awansu padła, dopiero w dogrywce. „Pierniki” mogą mieć żal do rezultatu tego spotkania, ponieważ pod koniec drugiej tercji, kiedy to właśnie oni mieli momentum, w lodzie na lodowisku powstała dziura. Pozostałe sześć minut drugiej tercji dograno po przerwie, ale Toruń zagrał już z mniejszą intensywnością, Oświęcimianie mieli czas odpocząć i się przegrupować.

obraz_2026-04-17_142221795
źr.Hokej.net

Półfinały

W walce o finał spotkały się Zagłębie z Tychami, a GieKSa z Oświęcimiem. Jeden z tych pojedynków był naprawdę wyrównany i elektryzujący. Mowa oczywiście o tym drugim, bo jak wcześniej wspomniałem, Tyszanie przegrali tylko jeden mecz. Zagłębie miało ogromne nadzieje na finał, ponieważ po 36 latach czekania w końcu mieli ekipę godną medalów. Niestety dla kibiców znad Brynicy, Tyski GKS okazał się za mocny.

Sosnowiczanom zdecydowanie zabrakło doświadczenia pucharowego. Nie zdołali oni pokonać Fucika przez ponad 140 minut! Pomimo dosyć jednostronnego widowiska bójek i emocji nie brakowało. Szczególnie w pierwszym z serii meczów. Zaczęło się od ciągłego zaczepiania rywali przez Łyszczarczyka, potem Halonen (bramkarz Zagłębia) został zasłonięty i trącony przez Komorskiego, po czym padła bramka dla Tychów. Parę minut później w mniej wyrachowany sposób Adrian Gromadzki na pełnej prędkości wjechał i zaatakował Fucika, a jak wiadomo, „bramkarz w hokeju jest nietykalny”. Spowodowało to ogromną bójkę, a Gromadzki otrzymał karę meczu. Pod koniec spotkania gwiazda Sosnowca, Aron Chmielewski potraktował kijem sędziego, a następnie ruszył na jednego z zawodników Tych, który uprzednio – zdaniem Chmielewskiego i kibiców zagłębia – faulował.

Finalnie GKS Tychy wygrał cztery spotkania nie oddając inicjatywy Zagłębiu, któremu pozostał mecz o trzecie miejsce.

Żelazna defensywa Tychów i historyczny brąz dla Zagłębia. Podsumowanie fazy play-off THL
źr.Zagłębie.eu

Wracając jednak do tego bardziej wyrównanego widowiska, czyli rywalizacji Katowic z Oświęcimiem.
Drużyny z racji na wyrównany poziom, zmuszone były zagrać aż siedem meczów. Możliwe, że zmęczenie zawodników dało się we znaki w finale i meczu o 3 miejsce, bo zarówno GieKSa, jak i Unia przegrały te spotkania. Co do samego półfinału, to podopieczni Jacka Płachty wygrali dwa pierwsze mecze. Mogło się zdawać, że Katowiczanom pójdzie już jak z płatka, ale wydarzyło się coś, za co tak bardzo kochamy hokej. Unia u siebie odwróciła losy półfinału i stan rywalizacji wynosił 2:2. Znowu remis i jak to komentatorzy piłki nożnej lubią powiadać; wszystko zaczyna się od nowa.

Po powrocie do Katowic, Unia nie zwolniła tempa i wygrała z rywalami 4:1. GieKSa kolejne mecze grała z nożem na gardle, ale szkoleniowiec Jacek Płachta zmotywował swoich graczy do walki. Katowice pod presją nie odstawiały kija, a gry pod bandami nie brakowało. Koniec końców, drużynie z żółtymi trykotami udało się wygrać całą rywalizację. Dużo zawdzięczają kapitalnej dyspozycji Bartosza Fraszko i Patryka Wronki.


A więc mamy dwa GKS-y w finale! Unii Oświęcim na otarcie łez pozostał mecz o trzecie miejsce, gdzie zmierzyli się ze wspomnianym wcześniej Zagłębiem.

gallery_7520059
źr.Polskihokej.eu

Wielki finał i mecz o trzecie miejsce

To ten dzień. 1 kwietnia. Katowicka Satelita wypełniona do ostatniego miejsca. Właśnie zaczyna się finał THL. Który GKS okaże się być tym lepszym?
Takie pytania zadają wszyscy kibice spoza Katowic i Tychów, bo dla nich ICH drużyna jest tą lepszą. Czy Zagłębie było słabe w półfinale, czy to może Tyszanie są aż tak mocni? Odpowiedź na to pytanie otrzymaliśmy po 3 tercjach. To Tychy są takie mocne. Katowiccy kibice otrzymali bardzo niemiły dowcip na prima aprilis, bo przegrali to spotkanie 4:2.

W następnych dwóch meczach powtórzyła się sytuacja sprzed 2 tygodni. Tomas Fucik i żelazna defensywa podopiecznych Tirkkonena znowu nie dała sobie wpuścić bramki przez ponad 150 minut. W ostatnim z serii meczów na stadionie zimowym w Tychach lokalna ekipa przypieczętowała swoje mistrzostwo demolując GieKSę 7:2. Więc zeszłorocznym mistrzom Polski UDAJE SIĘ obronić tytuł. TYCHY MISTRZEM POLSKI 2026! Katowiczanie tak, jak w zeszłym sezonie wicemistrzami Polski. A kto zajął trzecie miejsce?

Żelazna defensywa Tychów i historyczny brąz dla Zagłębia. Podsumowanie fazy play-off THL
źr.polskihokej.eu
Żelazna defensywa Tychów i historyczny brąz dla Zagłębia. Podsumowanie fazy play-off THL
źr.polskihokej.eu

Żeby się o tym przekonać, musimy się przenieść do Oświęcimia, a następnie do Sosnowca. Zanim jednak napiszę o samych meczach, nie sposób wspomnieć „pożegnania” drużyny Unii, przez jej kibiców. Aby pokazać swoje niezadowolenie z pracy trenera Roberta Kalabera, fani urządzili na trybunach „plażę”, która polegała na odbijaniu piłki. Miało to symbolizować słabe wyniki i szybki „urlop”, zamiast gry do samego końca i walki – której brakowało.

Wracając do meczu, warto zaznaczyć, że mecz o 3 miejsce rozgrywany jest do 2 zwycięstw. Dlatego tak kluczowe okazało się wyjście na prowadzenie, jako pierwszemu i utrzymanie swojej przewagi. Zagłębie wygrało ten mecz i miało okazję zdobyć historyczny medal, pierwszy raz od 36 lat, w dodatku przed swoją publicznością. 60 minut na zimowym w Sosnowcu nie przyniosło rozstrzygnięcia, a więc potrzebna była dogrywka. A tam, obrońca Victor Bjorkung pokonał Tyczyńskiego i dał drużynie znad Brynicy wymarzony medal.

Żelazna defensywa Tychów i historyczny brąz dla Zagłębia. Podsumowanie fazy play-off THL
źr.zaglebie.eu

Drużyna play-off

W przeciwieństwie do podsumowania fazy zasadniczej, nie będę wybierać łączonej piątki. Kapitalna dyspozycja GKSu Tychy nie pozwala mi wybrać kogo innego niż ich zawodników. Więc zamiast tworzyć drużynę play-offów docenię po jednym zawodniku z innych ekip.

GKS Katowice-Patryk Wronka
Zagłębie Sosnowiec-Victor Bjorkung
Unia Oświęcim-Ołeksandr Peresunko
KH Toruń-Anton-Svensson
Polonia Bytom-Pawło Padakin
JKH GKS Jastrzębie-Riku Sihvonen
Cracovia-Sean Montgomery

Co dalej?

Medale więc zdobyły miasta Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej. Po raz kolejny nasze drużyny pokazują jak ważny jest hokej w regionie i niezależnie od naszych kibicowskich sympatii i antypatii należy każdemu pogratulować za ten sezon i z niecierpliwością czekać na kolejny. Bo kończy się gra, ale teraz wchodzimy w burzliwy okres przedłużania kontraktów, nowych transferów i odejść. Która drużyna uzbroi się najlepiej w przyszłym sezonie? O tym za rok, w kolejnym artykule podsumowującym.