Trzy dni muzyki alternatywnej w Dolinie Trzech Stawów za nami – OFF Fesival 2026

OFF26_DAY3_SCENAMBANK_JOHNNY_MARR_KRZYSZTOF_SZLEZAK-1031966

Dziewiętnasta edycja OFF Festivalu przeszła do historii. Przez trzy dni, od 7 do 9 sierpnia, katowicka Dolina Trzech Stawów ponownie zamieniła się w jedno z najważniejszych miejsc na muzycznej mapie Europy. Były wielkie nazwiska, długo wyczekiwane powroty, debiuty, eksperymenty i – zgodnie z tradycją imprezy – mnóstwo muzyki, której nie da się łatwo zamknąć w jednej szufladzie.

OFF po raz kolejny udowodnił, że jego największą siłą nie jest pojedyncza gwiazda, lecz sposób konstruowania całego programu. Obok wykonawców o statusie legend pojawiają się tu artyści dopiero budujący swoją pozycję, przedstawiciele scen lokalnych i muzycy przyjeżdżający do Polski po raz pierwszy. W 2026 roku ta mieszanka znów zadziałała.

Jednym z najmocniejszych punktów tegorocznego programu byli Amyl and the Sniffers. Australijski zespół przywiózł do Katowic dokładnie to, czego można było oczekiwać: bezpośrednią, hałaśliwą i bezkompromisową energię punk rocka. Ich obecność od początku była jednym z najważniejszych punktów programu — grupa została ogłoszona jako pierwszy headliner tegorocznej edycji.

OFF nie zamierzał oczywiście się ograniczać. Na festiwalowych scenach spotykały się hip-hop, elektronika, pop, metal, folk, jazz i muzyka eksperymentalna. Earl Sweatshirt reprezentował jedną z najbardziej charakterystycznych odmian współczesnego rapu, Clams Casino przypomniał, jak ogromne znaczenie dla hip-hopowej wyobraźni może mieć produkcja, a Oklou pokazała, jak współczesny pop potrafi wymykać się wszystkim oczywistym kategoriom. W programie znaleźli się również Yung Lean & Bladee, The Dare, Ninajirachi czy Rusowsky.

Wśród tegorocznych, nieoczywistych wykonawców znalazły się m.in. Wednesday, Chat Pile, Saam Sultan, W.I.T.C.H., Product May Contain, HTRK, Los Thuthanaka, M(h)aol, Nu Guinea oraz liczni artyści z Polski. Program obejmował także scenę poświęconą nowemu polskiemu jazzowi oraz projekty łączące muzykę z lokalnym kontekstem.

Szczególnie mocno zaznaczyła się obecność irlandzkiej sceny. Sega Bodega, The Mary Wallopers, CHALK, M(h)aol i Madra Salach były częścią szerszego spojrzenia OFF-u na muzykę z Irlandii. Organizatorzy zwracali uwagę na niezwykły rozwój tamtejszej sceny — od rocka i folku po elektronikę.

OFF nadal potrafi być jednocześnie festiwalem dla tych, którzy przyjeżdżają po konkretne nazwiska, i dla tych, którzy chcą po prostu zobaczyć, co wydarzy się na kolejnej scenie. Nie wymaga od publiczności znajomości całego programu. Wystarczy ciekawość.

Po trzech sierpniowych dniach w Katowicach znów została więc nie tylko lista koncertów, ale przede wszystkim poczucie, że gdzieś pomiędzy dużymi scenami, namiotami, lasem i kolejnymi muzycznymi odkryciami wydarzyło się coś trudnego do powtórzenia.

I właśnie dlatego OFF Festival, mimo dziewiętnastu edycji na koncie, wciąż brzmi jak festiwal, który bardziej interesuje się tym, co dopiero nadejdzie, niż tym, co już znamy. Już czekamy z niecierpliwością na kolejną edycję!