Siatkarskie święto w Częstochowie! DevelopRes Rzeszów i Bogdanka LUK Lublin zdobywają Superpuchar Polski
Anna Różyczka 29 października 2026
źr. TAURON Liga
24 i 25 października w Częstochowskiej Hali Sportowej odbyły się mecze o AL-KO Superpuchar Polski kobiet oraz mężczyzn. Emocji nie brakowało – DevelopRes Rzeszów pokonał PGE Budowlanych Łódź 3:0. Spotkanie panów zakończyło się identycznym rezultatem i to Aluron CMC Warta Zawiercie musiała uznać wyższość Bogdanki LUK-u Lublin.
Geneza Superpucharu i organizacyjna rewolucja
AL-KO Superpuchar Polski to pierwsze trofeum do zdobycia w sezonie klubowym. W przeciwieństwie do rywalizacji o Puchar Polski czy finałów mistrzostw kraju, tutaj losy tytułu rozstrzygają się w zaledwie jednym meczu. Drużyny, które rozgrywają to spotkanie, nie są wybierane przypadkowo – o puchar zawsze walczy obecny mistrz Polski ze zdobywcą Pucharu Polski, czyli triumfatorzy najważniejszych rozgrywek krajowych.
W tym roku zaszło kilka zmian. Najważniejszą był powrót do formuły dwóch osobnych dni (rok temu oba mecze odbyły się jednego dnia). Zmieniono również termin – tym razem postawiono na mecze
w weekend o 15:00, aby pasjonaci siatkówki mogli spokojnie przyjechać na spotkanie. To wyraźny ukłon w stronę kibiców.
W poprzednich latach mecze rozgrywano w środku tygodnia o 17:30, co znacznie obniżało szanse na obejrzenie ich na żywo. Dodatkowo włodarze ligi przenieśli wydarzenie do Hali Sportowej Częstochowa. Przez wcześniejsze trzy lata Superpuchar mężczyzn był rozgrywany
w katowickim Spodku, z kolei kobiety rozgrywały swoje mecze kolejno w Pile, Ostrowcu Świętokrzyskim i Katowicach. Prezes Polskiej Ligi Siatkówki w swoich wypowiedziach podkreślał, że cała wprowadzona modyfikacja ma na celu danie kibicom większej możliwości przeżywania sportowych emocji z trybun.
Dla kibiców nie tylko siatkówka
Na godzinę przed pierwszym gwizdkiem kibice – oprócz szukania swoich sektorów, co nieraz bywało wyzwaniem – mogli skorzystać
z oferty stoisk partnerów i sponsorów AL-KO Superpucharu.
Warto zacząć od przestrzeni, którą od kilku lat można odwiedzić na każdym meczu reprezentacji Polski w naszym kraju oraz podczas spotkań o puchary ligowe. Jest nią strefa sieci Plus, czyli technologicznego sponsora ligi (dawniej tytularnego). Z biegiem lat atrakcji przyciągających kibiców przybywa. Tym razem była szansa na zdobycie piłki z autografami całej reprezentacji – warunkiem było rozwiązanie krótkiego quizu i odgadnięcie kodu do sejfu.
Osoby pragnące sprawdzić się sportowo mogły wziąć udział
w konkursie wyskoku, a dla najmłodszych po raz pierwszy przygotowano stanowisko ze zmywalnymi tatuażami. Z kolei na tych, którzy wolą spokojniejsze aktywności, czekała ścianka z wizerunkami siatkarzy, idealna do pamiątkowych zdjęć.
Sponsor tytularny imprezy, marka AL-KO, także zadbał o kibiców
i przygotował miejsce, gdzie można było zapoznać się z jej ofertą. Swoje stoisko miała również firma TAURON, która postawiła na różową fotobudkę z zabawnymi gadżetami, co dawało szansę na zrobienie nietypowej pamiątki z meczu. Obecny był także PKO Bank Polski,
na stoisku którego do wygrania były m.in. kubki termiczne.
Jednakże akcją, o której zdecydowanie powinno mówić się głośno, była inicjatywa firmy Decathlon, przygotowana we współpracy z fundacją Cancer Fighters. Polegała ona na wykręceniu 20 000 metrów na rowerach stacjonarnych. Akcja łączyła się bezpośrednio
z przekazaniem przez markę Decathlon łącznej kwoty 40 000 zł darowizny na rzecz fundacji. Inicjatywa ta dawała kibicom nie tylko radość, ale przede wszystkim poczucie spełnienia dobrego uczynku.
Pozostając w temacie niesienia pomocy, tradycyjnie obecni byli także wolontariusze Fundacji Herosi. Oprócz zbierania datków sprzedawali oni gadżety przygotowane we współpracy z Polską Siatkówką, np. najnowszą edycję kalendarza z udziałem siatkarzy i podopiecznych fundacji. To udowadnia, że wspierać takie inicjatywy można na różne sposoby, a sam kalendarz stanowi świetną siatkarską pamiątkę.
Świetna gra DevelopResu, wynik 3:0 i próby zdobycia seta przez Budowlanych
Od pierwszej akcji DevelopRes wywalczył przewagę 3-punktową.
W środkowej części seta, przy zagrywce Alicji Grabki, rzeszowianki odskoczyły przeciwniczkom aż na 7 „oczek”. W pewnym momencie łodzianki zdobyły 2 punkty z rzędu, co dało im promyk nadziei.
W trakcie seta były momenty, w których kibice mogli na chwilę wstrzymać oddech, ponieważ w końcówce PGE Budowlani włączyli się do gry, zmniejszając różnicę (18:21). Przy stanie 18:23 trener łodzianek poprosił o wideoweryfikację (challenge) w poszukiwaniu dotknięcia siatki przez rywalki, jednak decyzja sędziów okazała się dla jego zespołu niekorzystna. Chwilę później piłkę setową miał DevelopRes
i zamknął tę partię (19:25) uderzeniem ze środka w wykonaniu Uliany Kotar.
Drugą partię otworzyły łodzianki, które wyszły na prowadzenie 6:4. Szybko jednak do swojej dobrej dyspozycji wróciły siatkarki
z Rzeszowa, odskakując przy serwisie Alicji Grabki (7:12).
Dla miłośników długich akcji również coś się znalazło i w jednej z nich punkt zdobyły Budowlane. W końcowej części partii, przy rezultacie na styku 23:24, Budowlani wygrali challenge, dzięki czemu set rozstrzygał się na przewagi. Finalnie zwycięsko z wojny nerwów wyszły rzeszowianki, wygrywając 27:29 po dwóch świetnych punktowych blokach.
Po zmianie stron łódzki zespół znów zanotował obiecujący start (6:4), lecz DevelopRes błyskawicznie odebrał rywalkom inicjatywę, wychodząc na prowadzenie 6:7, a następnie 8:12. Od tamtej pory siatkarki prowadzone przez Jelenę Blagojević nie oddały już wypracowanej przewagi (15:20) i bezpiecznie dowiozły ją do końca. Piłkę meczową dał rzeszowiankom as Alicji Grabki, a triumf (18:25) efektownym atakiem przypieczętowała Marrit Jasper.
Spotkanie zakończyło się w trzech setach, dzięki czemu DevelopRes zdobył Superpuchar po raz czwarty w historii klubu. Tym samym
w klasyfikacji wszech czasów dorównał Chemikowi Police. Statuetkę MVP meczu odebrała Weronika Centka-Tietianiec.
Doping na trybunach utrzymywał się od pierwszej do ostatniej piłki,
a kluby kibica starały się jeszcze bardziej mobilizować zawodniczki. Sympatycy obu drużyn mogli czuć lekki niedosyt – myśląc o meczach pucharowych, raczej każdy wyobraża sobie pięciosetowe bitwy
z długimi wymianami. Mimo to tym razem pierwsze trofeum w sezonie, po zaledwie półtoragodzinnej walce, pewnie powędrowało na Podkarpacie.
Przewaga Lublina, świetna dyspozycja Wilfredo i walka Zawiercia o każdy punkt
Niedzielna odsłona starcia o Superpuchar Mężczyzn przyniosła zaciętą walkę obu drużyn. Początek seta był bardzo wyrównany, a zespoły nie ustępowały rywalom. Pierwszą przewagę wypracowali przy zagrywce Wilfredo Leona zawodnicy Bogdanki LUK-u Lublin (8:11). Jurajscy Rycerze szybko jednak wyrównali stan rywalizacji (12:12). Obie ekipy, prezentując wysoki poziom, sprawiły, że losy spotkania zmieniały się dynamicznie. Chwilę później prowadzenie objęli zawiercianie. Lublinianie kilkukrotnie próbowali odzyskać inicjatywę, ale to Warta jako pierwsza wywalczyła piłkę setową. As serwisowy Leona spowodował kolejne wyrównanie wyniku i przejęcie przewagi przez Lublin. Przy drugiej setowej piłce dla Warty Zawiercie kibice mogli zaobserwować prawdziwy pokaz siły – najpierw fenomenalną obronę Jakuba Popiwczaka, a sekundę później potrójny blok. Ostatecznie pierwszego seta wygrał LUK Lublin po autowym ataku Bartłomieja Bołądzia (32:34). Piłek setowych było łącznie 9, a sama rozgrywka trwała 42 minuty.
Trzy pierwsze piłki drugiego seta skończył Leon, co zmusiło Aluron do gonienia wyniku już od samego początku odsłony. Drużyna Bogdanki wraz z rozwojem seta utrzymywała przewagę (5:8 oraz 11:14).
W środkowej części trener Michał Winiarski postanowił poszukać impulsu na ławce rezerwowych i wpuścił na boisko Bartosza Kwolka
w miejsce Aarona Russella. Przyjmujący błyskawicznie udowodnił,
że była to dobra decyzja, posyłając dwa asy serwisowe z rzędu. Jednakże tym razem to nie wystarczyło i siatkarze z Lublina dowieźli przewagę do końca skutecznym atakiem Mousse’a Gueye (20:25).
Trzecia partia rozpoczęła się od zmiany na pozycji atakującego
w drużynie Zawiercia – na boisku zameldował się Kamil Rychlicki. Mimo to zawiercianie momentalnie odczuli, że LUK pewnie zmierza ku zwycięstwu, tracąc cztery punkty na samym początku (1:4).
To właśnie na tym etapie padł również rekord prędkości serwisu (132 km/h) w wykonaniu Wilfredo Leona. Choć Jurajscy Rycerze odrobili straty (7:7), odpowiedź ze strony Bogdanki nadeszła od razu w postaci punktowej serii od stanu 8:8 do 8:14 przy zagrywkach Mousse’a Gueye. Ten moment okazał się kluczowy i sprawił, że zawodnicy z Lublina
w pełni kontrolowali resztę spotkania, a każdy punkt przybliżał ich do wygranej. Piłkę meczową dała zepsuta zagrywka zawiercian, a kropkę nad „i” postawił nie kto inny, jak Wilfredo Leon, posyłając kolejnego asa (18:25).
Bogdanka LUK Lublin sięgnęła po Superpuchar Polski po raz drugi
w historii. Statuetkę MVP odebrał rozgrywający i kapitan, Marcin Komenda.
Choć mecz – patrząc na wynik 0:3 – był stosunkowo krótki, dla sympatyków siatkówki stanowił niezwykle ciekawe widowisko. Drużyna z Lublina pokazała, że gra siatkówkę kompletną i nie boi się przeciwników po drugiej stronie siatki. Sam Wilfredo Leon po meczu
w wywiadzie wspominał o miłości do gry i sile ich zespołu w każdym elemencie.
Natomiast drużyna z Zawiercia ma pewne braki i widać, że potrzebuje jeszcze chwili na zgranie się. Warto w tej sytuacji przypomnieć,
że występuje tam czterech reprezentantów Polski oraz kilku nowych zawodników, którzy trenowali ze sobą krótko, co było widoczne
na parkiecie. Jednakże warto pochwalić ich za walkę, co podkreślił Tomasz Fornal w rozmowie pomeczowej dla naszej redakcji:
Walczyliśmy, wydaje mi się, że nie można nam tego odmówić, zostawiliśmy dużo zdrowia na boisku…
Kibice obu drużyn dopingowali swoich ulubieńców tak głośno, że hala w Częstochowie mogła odlecieć. Wypełnione do ostatniego miejsca trybuny i dwie genialne drużyny walczące na parkiecie sprawiły,
że spotkania o pierwsze trofeum sezonu były w miniony weekend prawdziwym siatkarskim świętem.
- Siatkarskie święto w Częstochowie! DevelopRes Rzeszów i Bogdanka LUK Lublin zdobywają Superpuchar Polski - 29 października 2026
- Beniaminek pokonał mistrza Polski w meczu otwarcia sezonu! - 17 października 2026
- Dziewięć dekad nauki. Inauguracja roku akademickiego 2026/2027 - 7 października 2026
