Beniaminek pokonał mistrza Polski w meczu otwarcia sezonu!
Anna Różyczka 17 października 2026
fot. Anna Różyczka
16 października rozpoczął się nowy sezon Tauron Ligi mężczyzn. Inauguracyjne starcie rozegrane w Arenie Katowice pomiędzy GKS-em Katowice a drużyną mistrza Polski Aluronem CMC Wartą Zawiercie przyniósł prawdziwą sensację. Ku zaskoczeniu kibiców i ekspertów to beniaminek ligi wygrał 3:0 i zdobył pierwszy komplet punktów.
Zmiana nazwy, tradycja meczu otwarcia i powroty
Jak co roku, po zakończeniu sezonu reprezentacyjnego kibice z niecierpliwością oczekują rozpoczęcia zmagań ligowych. Przynosi to wiele zmian w klubach, nieraz przychodzą nowi trenerzy, którzy muszą swoją wizję pokazać na boisku i zbudować tzw. dream team z transferów przeprowadzonych w ostatnich miesiącach. Tym razem zmiany zaszły także w nazwie rozgrywek, ponieważ po 18 latach zamiast PlusLigi, mamy nowego sponsora tytularnego, firmę Tauron, której szyld będzie także w ekstraklasie kobiet, 1. lidze mężczyzn oraz 2. lidze. Jednakże Polkomtel nie odchodzi na stałe, a staje się sponsorem technicznym, co ma rozwijać jeszcze bardziej naszą ligę – mówi prezes Artur Popko.
Pierwszy mecz sezonu to także powrót do starej formuły rozpoczęcia rywalizacji. Zamiast losowego układu drużyn, na boisku spotyka się ekipa mistrza Polski z beniaminkiem, czyli zespołem, który awansował z 1 ligi do najwyższej klasy rozgrywkowej. Tegoroczne pierwsze spotkanie zostało rozegrane w Arenie Katowice pomiędzy beniaminkiem GKS-em Katowice a mistrzem Polski – Aluronem CMC Wartą Zawiercie.
Po roku nieobecności kibice Katowiczan już na początku mieli okazję przeżyć emocje siatkarskie na najwyższym poziomie. Oprócz radości z powrotu Tauron Ligi do nowej Areny Katowice, była to także okazja do zobaczenia widowiska przy pełnych trybunach (ostatnie mecze rozgrywano jeszcze w mniejszej, szopienickiej hali w sezonie 2024/2025). Kilka dni wcześniej ogłoszono oficjalny sold out. Dla kibiców z Zawiercia lokalizacja także była pozytywną informacją, ponieważ ze względu na mniejszą odległość, która dzieli oba miasta, mogli przyjechać liczniejszą grupą, czego dowodem były autokary na parkingu, czy ogromna liczba osób w koszulkach i szalikach drużyny na trybunach.
Prezentacja drużyn, puchar Mistrzostw Europy na wyciągnięcie ręki i strefy dla kibiców
W hali czekało kilka atrakcji dla kibiców, nie licząc tych niespodzianek na boisku. Od razu po wejściu była możliwość zobaczenia na żywo ostatnio zdobytego w Mediolanie przez reprezentację Polski pucharu Mistrzostw Europy. Kibice mogli zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcie, co pewnie dla niejednej osoby, było wyjątkowym przeżyciem, by móc zobaczyć go z bliska, a nie tylko na ekranie telewizora. Były także tradycyjne strefy przygotowywane przez gospodarzy od kilku lat m.in. sklep kibica czy strefa zabaw dla najmłodszych. Przed rozpoczęciem spotkania było także oficjalne przedstawienie pełnych składów obu zespołów.
Była to okazja, aby zobaczyć nowe transfery w oficjalnym meczu. Do GKS-u Katowice wrócił Jakub Szymański po dwóch latach spędzonych w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, a także libero Szymon Gregorowicz. Ich szeregi wzmocnił również srebrny medalista Ligi Narodów 2025 amerykański środkowy Matthew Knigge. Natomiast trzon drużyny pozostał, m.in. rozgrywający Grzegorz Pająk, który prowadził GKS do awansu, Michał Superlak, który w poprzednim sezonie był jednym z najlepszych zawodników.
W ekipie mistrza Polski o nowych twarzach mówiono jeszcze w trakcie sezonu reprezentacyjnego określając je mianem prawdopodobnie najmocniejszego składu, co pokazuje bogactwo na pozycjach. Do klubu przyszedł Kamil Rychlicki, który w reprezentacji Włoch pokazał się ze świetnej strony. Po roku nieobecności do rodzimej ligi powrócił Tomasz Fornal z Ziratu Bankkart Ankara, a środek wzmocnił Jakub Kochanowski. Trener Michał Winiarski wielokrotnie może mieć problem z wyborem pierwszej szóstki.
Emocje, nerwy i sensacyjne 3:0
Początek meczu był nerwowy po obu stronach siatki, a siatkarze popełniali błędy w pierwszych akcjach jednakże pierwszą minimalną przewagę uzyskał GKS (6:4). Zawiercianie szybko odpowiedzieli i doprowadzili do wyrównania 9:9, a później kilkoma szybkimi wymianami do przewagi 9:14. Mogłoby się wydawać, że pełna kontrola należała do Zawiercia, ale siatkarze z Katowic złapali kontakt (15:16), a później wyrównali wynik po ataku Michała Superlaka (18:18). Na finiszu pierwszego seta było wiele emocji, zepsuta zagrywka Mateusza Bieńka dała gospodarzom piłkę setową, ale skuteczny atak Kwolka przedłużył seta grą na przewagi. O zwycięstwie GKS-u przesądził skuteczny atak Bartłomieja Krulickiego (26:24).
Set numer dwa był najbardziej wyrównany, wynik krążył wokół remisu (7:7, 12:12). W środku partii przewagę uzyskali zawodnicy GKS-u, którzy później odskoczyli na trzy oczka po asie Wojciecha Włodarczyka (20:17). W decydującej fazie partii zawiercianie dwukrotnie odrabiali straty, ale kluczowe zagrania znowu były po stronie beniaminka. Grę zakończył punktowy atak Włodarczyka, zapewniając im wygraną w drugim secie.
W trzeciej odsłonie Jurajscy Rycerze już na początku partii utrzymywali przewagę (3:5, 7:9). Jednakże Katowiczanie nie pozwolili przeciwnikom odskoczyć na więcej punktów i popisali się serią przy zagrywce Aleksa Bataka od stanu 12:14 do 18:14. W końcówce hala wrzała, a atmosfera niosła zawodników GKS-u do zwycięstwa. Zawiercianie mimo to nie składali broni i walczyli do końca, Tomasz Fornal posłał asa, który dał nadzieję na kolejnego seta, ale zepsuta zagrywka w kolejnej akcji dała piłkę meczową dla gospodarzy. Ostatnią akcję meczu skończył celnym uderzeniem po bloku Matthew Knigge (25:22). Tym samym mecz zakończył się wynikiem 3:0.
MVP meczu, pierwszy Red Bull Super AS i najlepiej punktujący
MVP pierwszego meczu tego sezonu został gracz GKS-u Katowice Aleksa Batak. Była także okazja do wręczenia nowej nagrody, która od tego sezonu wpisuje się w plan spotkania, czyli Red Bull Super AS. Jest to element szerszej współpracy marki Red Bull z Polską Ligą Siatkową. Po każdym meczu zawodnik, który swoją zagrywką punktową, tj. asem serwisowym, zaserwuje z największą prędkością (min. 100 km/h), otrzyma personalizowaną statuetkę z nazwiskiem oraz wpisaną szybkością. Dodatkowo raz na miesiąc będzie wybierany Red Bull Super AS miesiąca spośród 4 najszybszych wyników. A na koniec tegorocznej edycji kibice w głosowaniu internetowym wybiorą najlepszego z najlepszych. „Chcemy tym programem zwrócić uwagę na rangę serwisu w siatkówce” – tłumaczy koordynator Red Bull Super AS Kamil Gorlicki.
Pierwszą statuetkę otrzymał zawodnik Zawiercia, przyjmujący Tomasz Fornal, który posłał asa serwisowego z prędkością dokładnie 114 km/h.
Najwięcej punktów w drużynie gospodarzy zdobyli Michał Superlak (13), Jakub Szymański (11) i Wojciech Włodarczyk (11). Z kolei u gości Bartłomiej Bołądź (14), Mateusz Bieniek (10) oraz Tomasz Fornal (10).
Czas na ocenianie formy jeszcze nadejdzie
Warto pamiętać, że był to pierwszy mecz ligowej rywalizacji i nie jest on miarodajny, jeśli chodzi o formę. W Zawierciu widać, że zawodnicy potrzebują jeszcze trochę czasu na zgranie się, wejście w rozgrywki i czeka ich praca, żeby wyeliminować podstawowe błędy. Jednakże należy wspomnieć, że reprezentanci Polski przyjechali do klubu dopiero ponad tydzień temu i wrócili do treningu po przerwie.
Na pewno bolesna porażka 3:0, która pokazuje, że przed nami jeszcze dużo pracy, dużo czasu spędzonego razem przede wszystkim na hali, bo na to jest jedno rozwiązanie – ciężko trenować
– mówił po meczu trener Michał Winiarski
Natomiast obserwując formę katowiczan można powiedzieć, że okres przygotowawczy spędzili intensywnie i produktywnie, co dało efekt w tym spotkaniu. Pierwszy test zaliczyli śpiewająco i oby nie był to tylko jednorazowy wyskok. Bo jest to zespół, który zasługuje, by być w Tauron Lidze, ma ambicje i warunki, aby to spełnić, a te 3 punkty zdobyte na własnej hali, na koniec rundy zasadniczej mogą wiele zmieni
Będziemy walczyć w każdym meczu o każdy set, o każdy punkt. Będziemy chcieli uzbierać tyle punktów, aby ten cel zrealizować
– powiedział po spotkaniu szkoleniowiec GKS-u, Emil Siewiorek
Ligowe rozgrywki powróciły na dobre, przyniosły kilka zmian, a pierwszy mecz sezonu był sensacją. Oby tegoroczne zmagania trzymały taki poziom, przyniosły wiele pięknych emocji, dostarczyły kibicom ogromu wrażeń, bo to jest najważniejsze w siatkówce.
- Beniaminek pokonał mistrza Polski w meczu otwarcia sezonu! - 17 października 2026
- Dziewięć dekad nauki. Inauguracja roku akademickiego 2026/2027 - 7 października 2026
- Największe muzyczne święto w Metropolii! Urodziny Katowic już 11 i 12 września - 9 września 2026
