Podsumowanie fazy zasadniczej Polskiej Hokej Ligi
Jakub Łaskawski 27 lutego 2026
źr.Hokej.net
Faza zasadnicza PHL właśnie dobiegła końca, a drużyny już znają swoich rywali w fazie playoff. Rozpocznie się ona już 28 lutego. Warto w trakcie tej przerwy podsumować dotychczasowy sezon.
Tegoroczny sezon jest jednym z bardziej zaciętych i wyrównanych w przeciągu ostatnich kilku lat.
GP- Rozegrane spotkania P-Punkty GF-Bramki strzelone GA-Bramki stracone
Od pierwszej kolejki wiadomo było, że kibice w trakcie meczów będą przeżywać istny „rollercoaster” emocji, a każda ekipa z pierwszej ósemki będzie w stanie pokonać każdego. Jak również przegrać. Do tej grupy niestety nie zaliczył się dwukrotny Mistrz Polski – STS Sanok.
Upadek Mistrza
Drużyna z Podkarpacia znalazła się w ogromnych problemach finansowych i organizacyjnych. Jako jedyna ekipa w tym sezonie nie zdobyła nawet punktu, a 28 stycznia 2026 roku Sanoczanie ogłosili wycofanie się z rozgrywek. Zawodnicy zgłaszali zaległości płacowe, a brak sponsorów nie ułatwiał sytuacji. Przyszłoroczny start wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania.
Gruntowna przebudowa „Pasów”
Comarch Cracovia rozpoczęła sezon 2025/2026 z kompletnie przeorganizowanymi strukturami. Nowa spółka, nowi zawodnicy i przede wszystkim nowy trener – Krystian Dziubiński. Cracovia w tym sezonie prezentowała niezły poziom, a drużyna grała efektownie, szczególnie z hokejowymi gigantami. Udowodnili to już w 7. kolejce, kiedy u siebie po rzutach karnych pokonali Katowicki GKS. Na dystansie całego sezonu to jednak oni byli najgorszą drużyną wśród czołowej ósemki. W fazie play-off ekipa z Krakowa zmierzy się z najlepszymi dotychczas – GKS-em Katowice. Cracovia może ukąsić, ale czeka ich niezwykle trudne zadanie.
Beniaminek z ambicjami
Polonia Bytom po 6 latach nieobecności w najwyższej lidze hokeja w Polsce wróciła w wielkim stylu. Trener Andriej Gusow obrał agresywny i zorganizowany styl gry. Ze względu na brak dużego budżetu szkoleniowiec postawił na młodą drużynę (drugą najmłodszą kadrę w lidze, po Sanoku), bez czołowych gwiazd. Najlepszym zawodnikiem Polonii okazał się Kazach Andriej Bujalski, który w punktacji kanadyjskiej (gole+asysty) zajął 4. miejsce w lidze, z wynikiem 19 goli i 28 asyst. W fazie play-off Bytomianie zmierzą się z Zagłębiem Sosnowiec. Czeka nas więc „święta wojna”. Zagłębie jest w tej parze faworytem, ale spotkania derbowe zawsze rządzą się swoimi prawami.
Toruńska ofensywa
„Stalowe Pierniki” w tym sezonie zdecydowanie były jedną z ciekawszych drużyn do oglądania. Torunianie strzelili w rozgrywkach 143 gole (drugi wynik w lidze, pomimo 6. miejsca!). Na poziom emocji wpłynęła też kiepska defensywa, bo krążek musiał być wyjmowany z bramki aż 126 razy (pomijając Sanok, tylko Cracovia była gorsza). Kluczową postacią był Andrij Denyskin, który zajął drugie miejsce w punktacji kanadyjskiej (19 goli i 30 asyst). Pierniki muszą poprawić swoją grę w ważnych meczach. „Sąsiada” w tabeli, czyli Polonię, pokonali dopiero pod koniec listopada, po trzykrotnej serii porażek. W playoffach, Toruń rozegra swoje pierwsze mecze z Unią Oświęcim. Obie ekipy mają łatwość w trafianiu do bramki przeciwnika i trudność z obroną własnej, więc wysokie wyniki nie powinny nikogo zadziwić.
Dom na obczyźnie
JKH GKS Jastrzębie, z racji remontu lodowiska Jastor, musiało się w tym sezonie przenieść do Czech. Wybór padł na halę w Karwinie. Gra na wyjeździe skutkowała najniższą frekwencją w lidze, bo średnia widzów na mecz wynosiła zaledwie 997 kibiców. To oznacza, że stadion był zapełniony w zaledwie 13 procentach. Dla porównania stadion zimowy w Sosnowcu zapełniony był w 99,6 procentach! W Jastrzębiu nastąpiła też zmiana trenera – doświadczony Robert Kalaber odszedł do Unii Oświęcim, a zastąpił go Rafał Bernacki. Jastrzębianie grali bardzo dobry, defensywny hokej. JKH udało się „zabić” blisko 82 procent powerplayów. Jest to drugi najlepszy wynik w tej statystyce w lidze. Udało im się też wygrać Puchar Polski po dosyć kontrowersyjnym finale z Zagłębiem Sosnowiec. W fazie playoff zmierzą się z Tyszanami. Ta seria meczów może być jedną z bardziej wyrównanych rywalizacji 1/8 fazy pucharowej.
Współpraca w ofensywie
Unia Oświęcim zbudowała w tym sezonie znakomitą ofensywę. Zdobyli oni bowiem (ex aequo z GKSem Tychy) najwięcej bramek w lidze. Największy podziw budzi jednak to, że w top 10 klasyfikacji kanadyjskiej aż 4 zawodników, to Oświęcimianie. Defensywa również działała w porządku. Warto też śledzić rezerwowego bramkarza Unii, czyli Igora Tyczyńskiego. Młody bramkarz, (zaledwie 20 lat) rozegrał w tym sezonie 15 spotkań, a jego współczynnik obronionych strzałów, wyniósł imponujące 91.45%. Fani hokeja wiedzą, że drużyny Roberta Kalabera, wrzucają ósmy bieg dopiero pod koniec sezonu. Może to bardzo dobrze wróżyć na fazę playoff, gdzie zmierzą się ze stalowymi piernikami.
Efektywny hokej
GKS Tychy grało w tym sezonie bardzo pragmatyczny hokej. Drużyna ta, zaliczyła chyba najmniej potknięć z tymi „słabszymi od siebie” ekipami. Tyszanie wygrywali mecze, które mieli wygrać, gdzie innym drużynom z topu często zdarzały się wpadki, dajmy na to w ostatniej kolejce… (Porażka Zagłębia z Cracovią, czy Oświęcimia z Polonią).
GKS Tychy razem z Unią były najlepszymi siłami ofensywnymi w lidze, ale na innych zasadach. Gdy w Unii każdy miał podobne statystyki, to Tychach wyróżniał się jeden zawodnik: Hannu Kuru. Fin zdeklasował rywali w klasyfikacji kanadyjskiej, zaliczając 18 goli i 34 asysty. Przez wielu uznany za najlepszego zawodnika sezonu, z czym nie wypada się nie zgodzić.
Zaskoczenie sezonu
Zagłębie Sosnowiec, czyli była potęga hokeja (5 mistrzostw polski i 3 wicemistrzostwa) nie potrafiło wyjść z kryzysu od 1990 roku. Wtedy bowiem, ostatni raz zajęli miejsce na podium. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna Polsko-Fińska ekipa, zarządzana przez Matiasa Lehtonena może przełamać te passę. Trener „Maso” pracuje w Sosnowcu od końcówki zeszłego sezonu. Początki były pozytywne, ale nikt nie spodziewał się takich wyników w aktualnym sezonie. Największą gwiazdą drużyny jest dobrze znany Aron Chmielewski, lider w klasyfikacji strzelców (23 trafienia). Sukcesy stolicy Zagłębia Dąbrowskiego ściągnęły mnóstwo kibiców, a Stadion Zimowy w Sosnowcu od początku sezonu pęka w szwach. (99.6% frekwencji!)
W playoffach zmierzą się z Polonią Bytom. Jak już wcześniej wspominałem, w derbach może wydarzyć się wszystko, ale Zagłębie jest zdecydowanym faworytem.
LIDERZY
Po 45 kolejkach liderem Polskiej Hokej Ligi został GKS Katowice. Gieksa cały sezon grała bardzo taktycznie. Nie szarżowali, tylko cierpliwie przygotowywali akcję, grali szybkie podania i zmieniali ustawienia. To pozwoliło na regularne zaskakiwanie rywali. Wielkim plusem Katowic była ich regularność. Oczywiście, tracili punkty, jak KAŻDY w tym sezonie, ale cały sezon trzymali się głównej czołówki. Ogromna w tym zasługa zasłużonego szkoleniowca, Jacka Płachty. 5 lat ciągłej pracy z jedną drużyną daje mu przewagę nad innymi drużynami w lidze; zna on swoich zawodników od podszewki i to właśnie pozwala Gieksie tak dobrze punktować. Katowice są zdecydowanymi faworytami do wygrania ligi. Ale przy takim ścisku w tabeli i tak RÓWNEJ rywalizacji, tych faworytów jest paru.
DRUŻYNA FAZY ZASADNICZEJ
W wyborze najlepszej, łączonej drużyny ligi kierowałem się liczbami i wkładem w drużynę, z zachowaniem pełnej obiektywności.
Bramkarz: Niilo Halonen – Zagłębie Sosnowiec.
Halonen ma najwyższy współczynnik interwencji w lidze (z głównych bramkarzy). Do tego dołożył kluczowe interwencje w najważniejszych meczach. Wiele razy był wybierany jako zawodnik meczu.
Obrońcy: Bartłomiej Pociecha (GKS Tychy) i Michał Naróg (Zagłębie Sosnowiec)
Pociecha i Naróg jako obrońcy królują w klasyfikacji kanadyjskiej. Od Michała lepszy jest Bagin z Jastrzębia, ale nie kierowałem się jedynie golami i asystami. W przypadku obrońców zwróciłem też uwagę na statystykę +/-(+1 pkt dodajemy gdy drużyna strzela gola, gdy znajdujesz się na lodowisku, a -1 pkt dajemy, gdy drużyna traci gola w twojej obecności). Tutaj Pociecha(+23) i Naróg (+23), też są na szczycie klasyfikacji, gdzie Bagin jest dopiero 28, z wynikiem +7
Napastnicy: Hannu Kuru (GKS Tychy), Stephen Anderson (GKS Katowice) i Erik Ahopelto (Unia Oświęcim)
Ta trójka napastników daje liczby, ale przede wszystkim dynamikę gry i napędza drużynę. Bez nich reszta by nie strzelała, a sama drużyna zwyczajnie wyglądała gorzej. Wszyscy posiadają bardzo wysokie +/- i dobre statystki w punktacji kanadyjskiej.
Trener sezonu: Jacek Płachta (GKS Katowice)
Co tu dużo mówić. Taktyczny majstersztyk, a jego drużyna wygrała fazę zasadniczą.
Wyróżnienia:
Z racji na bardzo wyrównany sezon postanowiłem docenić paru innych zawodników, którzy nie znaleźli się w drużynie sezonu.
Bramkarz: Michał Kieler (GKS Katowice)
Obrońca: Emil Bagin (GKS Jastrzębie)
Napastnicy: Aron Chmielewski (Zagłębie Sosnowiec), Andrij Denyskin (KH Toruń)
Trenerzy: Andriej Gusow (Polonia Bytom), Maso Lehtonen (Zagłębie Sosnowiec)
KTO ZOSTANIE MISTRZEM?
Na dzień dzisiejszy wydaje się, że mamy 3 faworytów: GKS Katowice, Zagłębie Sosnowiec i GKS Tychy. Do tej rywalizacji jak najbardziej może się włączyć Unia Oświęcim. Odpowiedź na pytanie, kto zostanie mistrzem poznamy już wkrótce.
Jednego możemy być pewni. Emocji nam nie zabraknie.
- Podsumowanie fazy zasadniczej Polskiej Hokej Ligi - 27 lutego 2026
