Wielka muzyka z małych scen – Great September 2025

Wielka muzyka z małych scen – Great September 2025

Ulica Piotrkowska w Łodzi od 11 do 13 września wypełniona była ludźmi z pasją do muzyki, kultury i sztuki. Zarówno artystami, jak i odbiorcami. Niektórzy konkretnie wiedzieli, gdzie i kiedy chcą iść, ale nie zabrakło też osób, które z ciekawością zaglądały do nieplanowanych miejsc, by poznać nowe brzmienia. Jedno jest pewne, na pewno nikt się nie nudził i każdy znalazł coś dla siebie.

Kto spacerował przypadkiem po centrum Łodzi, na pewno usłyszał niejedną melodię, ale również mógł wziąć udział w koncercie. Scena główna była ogólnodostępna. Można było usłyszeć tam takich artystów jak Kayah, Bokka, Wiktor Dyduła, a sobotniego wieczoru scenę zamknęła Kasia Sochacka. Co prawda deszcz ostatniego dnia czasami dawał się we znaki, ale zdecydowanie nie spowodował pustek w publiczności.

W klubach natomiast atmosfera robiła się bardziej prywatna. Publiczność stała czasami nawet w odległości metra od artysty, dzięki czemu kontakt, między słuchaczami a artystą, stawał się bardziej bezpośredni i naturalny. Taki rodzaj koncertów to niepowtarzalna atmosfera, której nie da się odtworzyć drugi raz.

Natalia Grosiak z zespołu Mikromusic zaczarowała nas swoim wspaniałym głosem. Koncert WalusiaKraksyKryzys również był widowiskiem. Tego samego dnia (12 września br.) wydał swój czwarty album ,,Tematy i Wariacje”, który w ramach festiwalu, miał również odsłuch w Radio Łódź, dzień wcześniej. Można było usłyszeć także artystów takich jak: Lor, Bibobit, Marek Niedzielski, Powaby, Senny, Daniel Godson, Coals, Cinamon Gum czy Wiktorię Zwolińską, a każdemu z nich towarzyszyła niepowtarzalna atmosfera.

Poza koncertami toczyły się rozmowy: jak zamknąć nielegalny obieg biletów, o inspiracji latami 90. w obecnych pokoleniach, czy o tym, jak Hania Rani dotarła do międzynarodowej publiki. Wielu uczestników podkreślało, że właśnie ta część – konferencyjna – odróżnia Great September od innych festiwali. Bo tu spotyka się nie tylko artysta z fanem, ale też menedżer z wydawcą, producent z dziennikarzem, student z mentorem.

Nie zabrakło również innych atrakcji organizowanych w ramach festiwalu. Można było podziwiać między innymi ciekawą instalację świetlną w Pasażu Róż. Dzięki lustrom, muzyce i klimacie miejsca, to przejście zamieniło się w dialog pomiędzy światłem, muzyką a ciekawą architekturą. Dla miłośników kina został zorganizowany pokaz filmów krótkometrażowych Szkoły Filmowej w Łodzi, natomiast fani sztuki mogli wziąć udział w wernisażu wystawy ,,Baczność, wysokie napięcie!”.

Great September po raz kolejny udowodnił, że festiwale są czymś więcej niż szeregiem koncertów – mogą być spotkaniem, dialogiem i doświadczeniem miasta. Łódź zyskała na trzy dni nową tożsamość: otwartą, różnorodną i pełną dźwięków. Kto raz poczuł tę atmosferę, ten wie, że wrzesień w Łodzi już zawsze będzie miał swój własny rytm – i trudno będzie wyobrazić sobie ten miesiąc bez Great September.

Znamy już datę następnej edycji! Widzimy się za rok od 10 do 12 września!

Wszystkie powyższe zdjęcia pochodzą od organizatora.